Skóra naturalna wraca do zestawów na chłodne miesiące nie z powodu mody, a z powodu tego, jak zachowuje się na stopie. Układa się pod jej kształt, przepuszcza parę wodną i przy regularnym odżywianiu znosi wielokrotne zginanie. Zimą, gdy but pracuje po kilka godzin dziennie przy zmiennej wilgotności i w kontakcie z solą, te właściwości przestają być teorią. Decydują o tym, jak stopa czuje się po całym dniu i jak długo cholewka trzyma formę. Warto więc wiedzieć, co ten materiał znosi, a czego nie.
Czym skóra różni się od materiałów powlekanych
Skóra to splot włókien, między którymi zostaje przestrzeń, i z tej budowy wynikają dwie cechy. Pierwszą jest przepuszczalność pary wodnej: wilgoć oddawana przez stopę ma drogę na zewnątrz, więc w skórzanym botku wnętrze pozostaje suchsze niż w bucie zamkniętym szczelną powłoką. Drugą jest miękkość pod naciskiem, bo włókna ustępują miejscowo, zamiast łamać się na zgięciu. Materiały powlekane bywają odporniejsze na wodę z zewnątrz, ale wilgoć, która trafi do środka, zostaje tam dłużej. Skóra nie jest przy tym jednorodna: licowa, z zachowaną naturalną powierzchnią, znosi zginanie lepiej niż szlifowana.
Skóra rozciąga się, ale się nie ściąga
Pod naciskiem stopy włókna rozsuwają się i cholewka robi się w tym miejscu szersza. W drugą stronę proces nie zachodzi: raz rozciągnięta skóra nie wraca do pierwotnego wymiaru, więc skórzany botek bywa z czasem luźniejszy, a nie ciaśniejszy. Stąd praktyczny wniosek o rozmiarze. Para wzięta z zapasem w szerokości tego zapasu nie oddaje, lecz go pogłębia, a stopa zaczyna się w bucie przesuwać na boki. Z tej samej właściwości wynika druga wskazówka: skóra powinna ustępować na najszerszych punktach stopy, a nie nad wystającą kością, bo nad twardym punktem rozciąga się nierówno.
Co mówi o jakości wnętrze skórzanego botka
Wnętrze bywa pomijane przy oglądaniu, a o wykonaniu mówi nie mniej niż wierzch. Podszewka ze skóry albo z chłonnej tkaniny przyjmuje wilgoć oddawaną przez stopę i oddaje ją później do powietrza. Gładkie wykończenia syntetyczne tej wilgoci nie przyjmują, więc osadza się ona na powierzchni i wnętrze dłużej pozostaje mokre. Warto też sprawdzić, czy w miejscu przylegającym do pięty nie wypada zgrubienie szwu, bo właśnie tam podszewka przeciera się pierwsza. Dobrym znakiem jest wyjmowana wkładka: wnętrze skórzanego botka schnie wtedy szybciej, a zużytą warstwę można wymienić.
Szwy i łączenie cholewki z podeszwą
Szwy prowadzone prosto, z równym odstępem między ściegami, mówią o wykonaniu więcej niż wygląd samej skóry, bo nierówny ścieg rozkłada naprężenie nieregularnie i cholewka ciągnie w jedną stronę. Krawędzie elementów powinny być równo zakończone, bez rozwarstwień, które z czasem odstają od podłoża. Osobnej uwagi wymaga miejsce, w którym cholewka łączy się z podeszwą. Połączenie powinno być zwarte, bez prześwitów i widocznych przerw, bo w tym miejscu woda znajduje drogę do środka wyjątkowo szybko, a wilgoć osłabia klejone spojenie. W skórzanym botku ten rant ociera się też o krawężniki, więc warto obejrzeć go dookoła.
Skórzane botki damskie w asortymencie Suzana.pl
Sklep Suzana.pl prowadzi osobną kategorię botków ze skórzanym wykończeniem, co skraca przegląd, gdy kierunek jest już przesądzony. Zebrane tam skórzane botki damskie , w liczbie ponad sześciuset par, przegląda się pojedynczo, zawężając listę filtrem materiału oraz wkładki. Filtr materiału rozdziela w tej kategorii skórę licową, nubuk, zamsz naturalny i skórę lakierowaną, a wariantów z tworzyw na tej liście nie ma, co odróżnia ten dział od szerszych kategorii botków. Gdy wykończenie ma być twardsze i łatwiejsze w przetarciu, osobny dział zbiera botki z lakierowanym wykończeniem . Lakierowana powierzchnia nie wchłania wody, ale wilgoć wchodzi przez szwy i górną krawędź cholewki.
Ile wilgoci znosi skórzana cholewka
Skóra radzi sobie z wodą, dopóki nie zostanie nią nasycona. Krótki kontakt z deszczem nie robi jej krzywdy, bo wilgoć zostaje przy powierzchni i odparowuje. Przemoczenie na wylot jest już innym zdarzeniem: wysychając, włókna oddają razem z wodą część tłuszczów, więc materiał robi się sztywniejszy i mniej chętnie wraca do kształtu. Warstwa impregnatu przesuwa tę granicę dalej, bo opóźnia wnikanie wody w strukturę, lecz ze skórzanego botka nie robi obuwia wodoodpornego i ściera się przy chodzeniu. W dni z obfitym opadem liczy się więc nie tyle impregnat, ile to, co stanie się z butem po powrocie.
Sól drogowa i obsługa skórzanego botka po powrocie
Zasolona breja działa na skórę dwojako: zostawia biały nalot i wyciąga z włókien wodę razem z tłuszczami, więc powierzchnia blaknie i twardnieje. Osad usuwa się letnią wodą i miękką ściereczką w dniu, w którym powstał, bo po zaschnięciu trudniej go ruszyć z porowatej powierzchni, a rant przy podeszwie wymaga osobnej uwagi. Potem skórzany botek schnie w temperaturze pokojowej i z dala od kaloryfera, bo w wysokiej temperaturze materiał kurczy się nierównomiernie. Mocne detergenty usuwają razem z brudem resztki tłuszczów, więc po umyciu skóra potrzebuje odżywienia.
Pielęgnacja i naprawa skórzanego botka
Raz na kilka tygodni przydaje się krem odżywczy, który uzupełnia tłuszcze wypłukane przez wodę, bo wysuszona skóra pęka na zgięciu, a odżywiona znosi zginanie bez trwałych śladów. Nakłada się go na materiał suchy, bo na mokrej powierzchni nie wsiąka. Pasta barwiąca wyrównuje przetarcia na czubku i przy obcasie, a prawidła utrzymują kształt cholewki, gdy but stoi w szafie. U szewca wymienia się zelówkę i fleki, co potrafi dodać skórzanemu botkowi kolejny sezon, lecz opłaca się tylko przy cholewce w dobrym stanie. Skóra pęknięta na całej grubości wyznacza granicę, bo góry buta nie da się odtworzyć.
Artykuł sponsorowany